W ręku – Yanko 204

Jakiś czas temu dostałem od naszych partnerów  ze Stowarzyszenia BWB, propozycję testowania butów Yanko. Długo zastanawiałem się który model z oferty Patine.pl wybrać, a ostatecznie zwyciężyły względy praktyczne – czarne oksfordy nie są w mojej kolekcji licznie reprezentowane. To był dobry wybór.

Yanko ma w swej internetowej ofercie dwie pary czarnych butów – jedne to klasyczne oksfordy bez zdobień z nakładanym noskiem, drugie to prezentowane buty które łączą w sobie kilka styli – nakładany nosek jest dużo krótszy niż wingtip, ale nie jest to też klasyczna „kapka”. Przyszwa jest zdobiona jak w oksfordach typu Adelaide, ale też nie do końca… a tył buta jest gładki. Sznurówki w tym modelu są płaskie, wyglądają wyjątkowo elegancko.

Buty do testu wybierałem ze zdjęć. Model 204 wydał mi się wyjątkowo smukły. Na żywo but wypadł jeszcze lepiej. Glanek jest wyprofilowany jak w brązowych Yanko o których pisałem w tym wpisie. Kopyto 915 na który zrobione są moje buty, jest ładnie wytaliowane, nawet trochę bardziej smukłe niż AS Hadleigh.

Patrząc z boku widać wyraźnie wyoblony glanek, pożądany u fanatyków dobrego obuwia. Prezentuje się „mięsiście”:

Wspomniany nosek zdobiony jest dosyć dużym medalionem. Na zdjęciach nie zwróciłem na jego kształt uwagi, ale summa summarum nie wygląda to źle:

Jakość szycia cholewki jest bardzo dobra. Nie dopatrzyłem się żadnych uchybień, wszystko jest wykonane na tak jak powinno być w butach tej klasy:

Podeszwa szyta w technologii Goodyear posiada zamknięty kanał szycia (częsty element wysokiej klasy butów):

Teraz o samym dopasowaniu. Wybrałem rozmiar 8,5 UK który zwykle noszę. But pasuje na mnie idealnie. Jest bardzo dopasowany, osoby z wysokim podbiciem lub szerszą od standardowego rozmiaru F stopą, nie wcisnęłyby się w but tak łatwo. W żadnych produkcyjnych butach nie miałem tak mocnego wsparcia stopy od spodu w okolicy glanka,  jest to wynik m.in w wąskiego kopyta. Na wnioski dotyczące wygody użytkowania jeszcze za wcześnie, gdyż w butach chodziłem w sumie tylko 16 godzin (ale za to hurtowo, założyłem buty o 8 rano a wróciłem do domu po północy, zaliczając przy okazji taras widokowy Pałacu Kultury), lecz mogę powiedzieć, że skóra cholewki sprawia bardzo dobre wrażenie – Yanko ma kilku dostawców skór, którzy znani są na świecie, dostarczając materiał dla najlepszych manufaktur. Wnikliwi forumowicze forum BWB zapewne wyczytali, że czarne skóry których używa Yanko pochodzą z garbarnii dostarczającej skóry dla pewnej legendarnej paryskiej marki na H…

Na koniec kilka zdjęć butów:

Porównanie z oksfordami Loake:

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Buty i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „W ręku – Yanko 204

  1. Gerd pisze:

    Te skóry to ogromny plus tych butów. Smuklejsze od Loaków. Myślisz, że z bardziej subtelnym medalionem prezentowałyby się jeszcze lepiej?

    • eye_lip pisze:

      Zdecydowanie smuklejsze od Loaków, które są zgrabnymi butami, ale nie mają „pazura”. Co do medalionu to myślę, że subtelniejszy nie wpłynąłby aż tak na te buty, aby mówić o lepszej prezencji całości – ale przyznam, że mam buty (Markowski Balmoral) które z innym medalionem niż mają, byłyby ładniejsze.

  2. Rafał pisze:

    Fajnie wyglądają , mega elaganckie .

    Przy okazji mam pytanie: Jakub, gdzie mogę „podbić” buty na skórzanej podeszwie , chciałbym to zrobić tak jak się powinno wg. starej szkoły czyli bez żadnej gumy tylko najlepiej skórą.
    Z tego co pamiętam nawet gdzieś opisywałeś (chyba wg. słów Pana Januszkiewicza) że powinno się robić właśnie tak, gdyż guma z podeszwy + klej = nie najlepiej działają na stopę …
    Ciekawe jakie koszta takiej „operacji”….

  3. eye_lip pisze:

    Rafał, co masz dokładnie na myśli pisząc „podbić? O jakich butach mowa?

    • Rafał pisze:

      Kupiłem jakiś czas temu buty ze skóry stylizowanej na starą i powycieraną , styl bardziej casual, są na skórzanej podeszwie która się wyciera i muszę je „podbić” jak to niektórzy mówią lub też podzelować – chyba tak bardziej fachowo się mówi 😉
      I do kogo się zwrócić jak nie do Ciebie ?

      • Rafał pisze:

        A buty są włoskie, marka mi nieznana, na paragonie nie mam nazwy, a w bucie już się zatarł napis…. końcówka napisu to Russo ..

  4. Jacek pisze:

    Z wysokim połyskiem prezentowałyby się jeszcze bardziej zjawiskowo! Bardzo ciekawy Blog!

  5. Darek pisze:

    Interesujące buty. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad zakupem butów z „wyższej półki”. Nie wiem tylko, czy zacząć od takich, jakie zostały opisane, czy szukać butów robionych na zamówienie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>